środa, 15 października 2008

花ざかりの君たちへ Hanazakari no kimitachi e


Czas na omówienie kolejnej dramy, tym razem jednej z moich ulubionych. Serial powstał na podstawie mangi o tym samym tytule (ang. "For You in Full Blossom") autorstwa Nakajo Hisaya (którą też gorąco polecam!). Przed japońską wersją ukazała się ekranizacja Tajwańska, ale o niej nie będę pisać.

Jak w wielu japońskich mangach (jak i anime) - mamy do czynienia ze sportem. Była już siatkówka, koszykówka, ping-pong, baseball, piłka nożna, tenis [i wiele innych - szkoda czasu, by wymieniać dalej! :)] - tym razem jednak będzie o skokach wzwyż :) Na pierwszy rzut oka - nuda. Ale nie nie kierujcie się pozorami! W tej dramie nie ma miejsca na słowo "nuda"!
Ashiya Mizuki stała się wielką fanką Sano Izumi, młodego skoczka wzwyż, odkąd obejrzała go w akcji - czyli podczas skoków w TV. Nasza japoneczka jest urzeczona nim do tego stopnia, iż nie dość, że jeździ na wszystkie możliwe zawody sportowe, by go zobaczyć, to postanawia przeprowadzić się z USA do Japonii. Mało tego - idzie do tej samej szkoły co nasz sportowiec. Nie byłoby w tym nic niesamowitego, gdyby nie fakt, że... szkoła jest MĘSKA. Ashiya musi więc udawać chłopaka. Ale cóż to za cena, gdy można być blisko swojego idola?

Co jest takiego świetnego w tej dramie?! HUMOR. Jak się zapewne domyślacie, Ashiya nie będzie miała łatwego życia dormitorium pełnym facetów. Większość zabawnych sytuacji będzie wynikało z prób ukrycia przez naszą bohaterkę swojej tożsamości. Oprócz Ashiya i Sano jest jeszcze jeden bohater, o któym trzeba wspomnieć - Nakatsu Shuichi. To najzabawniejsza postać w całej dramie, i napewno moja ulubiona :D. Jeśli ktoś z Was po przeczytaniou poprzedniej notki. skusił się na obejrzenie MAOU - napewno rozpozna w tej roli Ikuta Toma. Zupełnie inne wcielenie Tomy niż w MAOU - totalne przeciwieństwo poważnego detektywa.. To poprostu trzeba zobaczyć :D Oto mały pokaz jego możliwości [rudzielec to Nakatsu, postać z czarnymi włosami to nasza Ashiya]:



Jak pewnie się domyślacie oprócz humoru, jest tam też miejsce na miłość, ale i na rywalizację [bo nie może być za łatwo, prawda? ^^]. Ale nie chcę zdradzać za wielu szczegółów. Mogę tylko gorąco polecić tą dramę wszystkim, bo chyba wszyscy lubimy się pośmiać. Humor jest żywcem wyjęty z anime, co powiem szczerze mniew bardzo zaskoczyło :) Jak to w japońskich produkcjach bywa można się spodziewać pokręconej fabuły i nieoczekiwanych zwrotów akcji.

Teledysk z urywkami z dramy do openingu <3 ^o^

6 komentarzy:

Flor pisze...

Hihi... jak już napisałaś o tej męskiej szkole to mnie zaciekawiło ;).

Ava pisze...

:) Cieszę się niezmiernie, taki był cel :) Drama naprawdę prześmieszna ^o^ Masz ja na dysku, wystarczy włączyć "Play" ;>

Kari pisze...

Nic dodać, nic ująć... no, może jedno, bo nie wierzę, że mogłaś o tym zapomnieć~~~~
NANANA NA NANA NANA~~~ opening! opening! opening wymiata, wgryza się w mózgoczaszkę i samoistnie włącza nawet w środku nocy!
I nie sposób go nie kochać <3 Nee?
*^0^*

Ava pisze...

Nie zapomniałam o openingu, dzis dodam jeszcze jedną rzecz, wczoraj już nie miałam siły :)
O openingu nie można zapomnieć :D
IKENAITAIOU! Nanananananan!!^^
A właściwie dodam filmik z openingu,a co! :D

tomeqq pisze...

Pamiętam jak mi pokazywałaś fragment tej dramy :). Muszę powiedzieć, że nawet mnie to zaintrygowało, szczególnie, że przypomina mi fabularne anime :P.

afreak pisze...

Ta drama jest świetna